Starość (15)
To, co za mną podąża
Nigdy mnie nie wyprzedzi
Jest na tyle blisko, bym czuła jego chłód
I na tyle daleko, bym mogła spokojnie zasnąć.
Widzę cienie podążające za innymi
Nigdy ich nie wyprzedzą
Takie ich zadanie
Taka ich kara
Jeśli się odwrócę
To nie tylko nie zniknie
Ale i pojawi się we mnie
I stanę się cieniem samego siebie
W lustrze już się nie poznam
Niepotrzebne mi będzie światło
Najpierw półmrok potem mrok
Dadzą mi wytchnienie
Widzę ludzi uciekających przed nami
Zabawnie przebierają nóżkami w miejscu
Im szybciej szybciej tym bardziej rozpaczliwie….
Taka ich kara
Dziś znowu ktoś przede mną chodzi
Nie pozwala mi się dogonić
Jest na tyle blisko, bym czuła jego ciepło
I na tyle daleko, bym mogła spokojnie dziś zasnąć.