*** (27)
Schodami w dół, cały czas w dół,
W ciemne katakumby, cały czas w dół.
Przede mną cień wydłuża się w nieskończoność,
I kolejne zakręty.
Nie myśli się o takich czerniach w towarzystwie,
I tylko po zmroku można tam dotrzeć.
Pełzające robale, wijące się czerwie,
To wszystko z ciemności szepcze we mnie.
Ropieją mi oczy, uszy, usta,
To ciemność pulsuje, ze mnie się uwalnia.
Takich rzeczy nie wolno robić w towarzystwie,
Tylko we śnie można zbiegać w podświadomość.
Tylko tutaj można oddać się torturom zmysłów,
Tylko tutaj to przyjemność.
Tom 5 - Fraktal
1 stycznia 2012