Czas (26)
To zadziwiające,
wszystko mnie przenika i płynie dalej niezmącone
rozbłyski tak oślepiające, że wypalają oczy
nawet mnie nie musną,
lekko zawirują i już się oddalają.
Stoję boso w brudnej rzece
ani drgnę - choć prąd drzewa porywa
nogi już mam lodowate
jeszcze parę lat
i nic już nie będę odczuwać.
Znałam kiedyś jakieś imiona
były też jakieś rozmowy
też błyszczałam
też mogłam wibrować
wtedy ja też płynęłam z prądem w ciemność
dopóki się na siebie przez chwilę nie zapatrzyłam.
Ta chwila do tej pory trwa -
uwięziłam się w swoim odbiciu
zrozumiałam, że potrafię się nie zmieniać
czas, czas, czas może mnie omijać.
Wszystko w co kiedyś wierzyłam - przepadło
Czas to zwabił a Mrok już tylko w sobie stłamsił
Naiwni - tak lekko było im płynąć z prądem
I równie lekko oddać ostatni oddech.
Teraz to dopiero widzę - jak w tym szambie rwącym stoję
co ono z wami robi
jak was topi
jak was mami
jak wam niebo obiecuje
jak piekłem straszy
i to wszystko bez powodu
bez żadnej przyczyny.
To zadziwiające,
wszystko mnie przenika i płynie dalej niezmącone
a ja już w tym nie uczestniczę
nie czuję
nie starzeję się
czas, czas, czas mnie omija.