*** (21)

Punktualnie
Wypijam poranną kawę, której nigdy nie piję.
Wypijam tylko do połowy,
I szklanka jest do połowy pełna do wieczora,
A w nocy już tylko do połowy pusta.


Punktualnie
Choć z reguły przychodzę za wcześnie
Albo się spóźnię
I mam potem wyrzuty sumienia,
Że w ogóle nie przyszłam, ale wtedy już jest noc...


W nocy
Wychodzę tylko jak jest mgła,
Żeby mnie nikt nie widział,
Żebym nie znalazła drogi,
Żeby mnie nie zastał deszcz.


W deszczu
Jest mi zimno i cała drżę.
Spadające krople przyprawiają mnie o ból głowy,
Spływają do gardła
I topią się w krzyku.


Krzyczę,
A może się śmieję.
Jedno podobne do drugiego
I oba jednocześnie są we mnie,
Przeklęte.


Punktualnie
Rano wyobrażam sobie czarną kawę
I jedno mnie tylko tak naprawdę zastanawia:
Ta szklanka
Jest czysta czy brudna?


Tom 5 - Fraktal
1 stycznia 2011