*** (15)

Do tej pory mogłam tylko snuć rękoma po krawędzi
W zbrodnialczym zamiłowaniu do łamania kół
Próbować zgiąć ścianę jaźni w podkowę.


Zaczęłam zasypiać w dzień i przestałam śnić
Zupełnie niepotrzebne stały się marzenia
Świat złudzeń spłynął po krawędzi deszczu.


Tom 4 - Chimera
5 października 2000