*** (5)

Za drzewami ukrywają się wilki
A ja im przewodzę w głąb siebie.
Ktoś nie dał się zwieść mojemu sumieniu.
I mogłam jeszcze usłyszeć jak szepcze w pokorze
Słów kilka dźwięczących upadkiem o drogę.


Moje marzenia oddaję tym
Którzy choć szczęśliwi nie mają powodu do śmiechu.
Niech zaczną szydzić z samych siebie.


Moją noc oddaję tym
Którzy nie chcąc śnić wypijają kawę
Niech rozbudzi w nich trwogę przed świtem.


Nie do końca grzeczni
Nie do końca też zuchwali
Nikt nie jest zbyt odważny by drażnić koszmary...


Tom 4 - Chimera
24 czerwca 2000