NITKI PAJĘCZYNY (1)
Stali na krawędzi wszechświata zabezpieczeni przepaścią
I patrzyli wzdłuż środka życia poprzez zawoalowaną przyszłość
Co zobaczyli zapomnieli - gdy tylko zerwała się nić
Potem uciekli z pustych osobowości jak z pustego łóżka.
Niech spadają!
Niech kieruje ich lotem namiętność
Co przeżyją to ich zabije
Lecz najpierw poczują w sobie euforię.
Zaprzeczyli samym sobie ryzyko śmierci
By zapomnieć o pająkach w zaciszu śpiących
Nim nowe utkają dla nich przeznaczenie -
Zdążą związać skrajności sobą na gwoździu.
Niech spadają!
Niech pociągną za sobą instynktownie śmiech
Choćby na przekór prawu ciążenia
Niech spadają radośnie ku niebu!