*** (30)

Oszklona - zbieram palcem kurz ze słońca
Dziś będzie burza na moście
Trafi piorun w mój palec - skruszeję.


Taki autoportret malowany sadzą
Niepodobny do żadnego ze znanych mi luster
Izolacja wysycha na mnie o wschodzie
I boję się, że zobaczysz, że jestem boso.


Jestem boso, całkiem słabsza o ciebie
W trawie tropię zbiegłe, białe, małe myszki
W barwach wojennych na twarzy
Poluję na dzikie, białe, małe myszki.


Najlepiej jest boso biegać po szkle
Wrzeszczeć z bólu - wrzeszczeć z pasją
Schudnąć całe dziesięć kilogramów krzyku.


Tom 4 - Chimera
28 sierpnia 2001