*** (10)

Spoza ograniczeń świadomości i dźwięku

Przybywamy bez zaproszeń

I zanim zobaczą najpierw poczują -
Obecność kogoś zawartą w oddechu.


Zawsze przychodzimy bez ostrzeżeń
Przynosząc prezent szklanej kuli
Zamiast rękę całujemy powietrze
A gdzie spojrzymy... tam pusto.


Mówią, że jesteśmy nietoperzami

W kącie pokoju siadamy ze szklanką wody

Jakby nieśmiali... a jednak zuchwali
W rękawiczkach kochamy bez śladu.


A choć stoimy za waszymi plecami
Pozwalamy sobie na śmiech i krzyk
Daremnie wierzycie, że słyszycie echo

Dusicie się, gdy zwracamy wam ciszę.


My spoza ograniczeń świadomości i dźwięku
Czerpiemy inność z krzywego lustra
Co tak was przeraża
Że milczycie.


Tom 3 - Votum
17 października 1999