*** (22)

Gdy śpisz - siadam na rogu łóżka
Okno uchylone wabi oko światła i palce wiatru
Rzeźbią ciało na pozór doskonałości
Lubię oglądać cię takim półcieniem...


Gdy śpisz - pochylam się nad tobą
Odgarniam włosy z czoła porzucone tam przez noc
Pozwól zaczerpnąć mi z ciebie trochę szaleństwa
Zlizać ten likier słodki, lśniący jakby ze snu ...


Gdy śpisz - czekam aż znów zechcesz poczuć
W ustach rogu księżyca dotyk
I zbudzisz się niespokojny opuszczonym rajem -
Tobie tylko pokażę jak zamykam powieki...


A za oknem mgła zanurzyła ramiona w trawie...


Tom 3 - Votum
18 grudnia 2000