*** (18)

Ktoś biegnie -
Potem jakby chichot... i nic...
Może to Licho zaśmiało się i czmychło
Na drzewo?...-


Lubię ten spokój cierpliwy i milczący
Czuję się w nim kropelką chaosu
Odkrywam w sobie puste przestrzenie

Biegają po nich sfory psów -
Broniące się przed hyclem tajemnice...


Lubię ten czas

Gdy się nigdzie nie śpieszę

Mam pod dostatkiem wolnego myślenia
A skoro ciemność oszroniła mi wnętrze

Nie muszę już okłamywać siebie...


Zaczynam wtedy miewać złudzenia
Wierzyć, że są prawdziwe
Jak ten Bezruch

Co przechadza się pod rękę z Ciszą
Gdy na pustych ulicach rozkwitają cienie -
Rozproszone przez światło ziarna nocy...


Tom 3 - Votum
8 listopada 1999