*** (17)

Do jaskini, do której mnie doprowadzili
Weszłam sama .


Na kamiennym tronie, z twarzą ukrytą pod kapturem
Tylko ja wiedziałam, że Ona tam czekała
Z nożem na kolanach.


Kiwała na mnie palcem - więc posłusznie szłam
W kałużach z kropel lęku zawieszonych na ścianach
Widziałam własne odbicie –

Samotność w kostiumie błazna!


Idąc Przeglądałam się w tych lustrach
Byłam w nich zmęczona
A w każdym następnym
Stawałam się coraz bardziej senna
Coraz bardziej naga
Bardziej siebie pewna.


Przed tronem się zatrzymałam
I długo nie mogłam poznać postaci
Która na nim siedziała


Światło ze świec grzało jej twarz
Zamyśloną, przedziwnie uśmiechniętą
Głaskało włosy aż stworzyło aureolę purpurową
I do jaskini oka wmaszerowało cicho
Aby nie zbudzić dziecka
Które tam od dawna już śniło...


Przypomniałam sobie wtedy skąd ją znałam
Była na wszystkich obrazach
Które mijałam...


Zamknęłam oczy...
Nic nie pamiętałam...


Tom 3 - Votum
6 listopada 1999