*** (8)

Przyczołgał się tu strumień w nadziei
Że znajdzie odrobinę wygodnego łoża
Że weźmie na język pachnące ziemią głosy
Że lud pająków białą mu uprzędzie postać...


Młody był - żył wesołym szumem fali
I wirów zawrotnym kołem
Nie umiał go nikt powstrzymać
Taki miał nurt rwący w sobie!


Marzył tylko o Nocy zniewolonej siłą toni
Że wciągnie ją trzepotrzącą skrzydłami o niebo
Które wskrzesi pożądanie każdego kręgu... i jego...


Chciał aby położyła na nim miliony swoich oczu
By ssała lekko taflę rozszumianych ust
Aż z tego kochania narodzi się deszcz...


Tom 3 - Votum
13 października 1999