*** (23)

Słucham rzeźbienia róż
Co w uśmiechniętych szparach drżeń
Żelazem młota wzbudzone
Kołaczą
Moździerzowym rozdrobnione słowem
Pulsującą strukturę
Rozrzuconych kolców


W wydrążonym zapachem metalu
Nagość
Zmęczoną porzucam niedbale
I w fotelu załamanych rąk
Gdzie dwa oblicza człowieka mojego
Wypulsowały zupełności drogi poszerzone
Siadam...


Tam - słowa porzucone
Jak kawałki słońca
Rdzą
Sypią się rudą


A te czerwone róże
Zmięte ust metalem
Nocą szepczą miłość
Czarnym krukom.


Tom 2 - Osoba Trzecia
10 grudnia 1998