*** (47)

Wywołuję wiatr z nory lasu
Rozczochrana korona drży spłoszona
Nagłą śmiałością świerszcza...


Budzi się Dzikość senna
Pod paprocią
Pod zroszoną pajęczą ręką
I patrzy spokojnie
Jak mrówka niesie
Poezji mroczne źdźbło...


Leniwie powstaje Żywioł głodny
Szponami za zmysły chwyta
Bezwładne niosąc serce
W ciało mojego człowieka.


I zabiło czerwienią
Purpurą, szkarłatem
Spojrzałam -
Jestem w polu makiem.


Tom 2 - Osoba Trzecia
23 sierpnia 1999