*** (27)
Kupię drzwi
Postawione na ścieżce
Zamkną bezdroża na klucz
Za drzwiami uczucia na klęczkach
I nigdy więcej nie zostanę ziemią.
Położę się w pentagramie
Wokół pięć ognisk zapłonie
A symbole na rękach, nogach i głowie
Wydrapią gwiazdy ostrym szponem
I nie będę więcej ogniem.
Zajrzę w oczy studni
Drżeniem zatopię księżyc
A ten złapie brzytwę
Z mojej ręki
I nie chcę być więcej wodą.
Nie będę więcej też powietrzem
Jeśli wypełni demonami światła
Pomruk wypalonych pni
I powlecze białym gniewem
Chaos w księżycu wyjący.
Będę ciszą
Co zapragnęła być milczeniem
By spłynąć po ustach
Tajemnicą.