*** (24)

Srebrną drzazgę wbijam pod paznokieć
Kolumna pragnienia cieknie z kranu
Słucham jak brzęczy czarnej kropki ślad
I depcząc w kółko dochodzę do szczytu...


Biję głową w mur mych kolan druciany!
Chcę zgadywać w biegu kałuż kręgi!
A patrząc na ich zgodność wysuszoną
Krzyczeć do ich gardła zdziwionej treści
Plamę choroby wybieloną!


Poczym siadam
Na krześle zmartwień połamanym
Na pokreślone długopisem ręce
Zakładam kajdany pokus przekłamanych
I zanurzam się
W balsamu trwałość przerażoną
Z głową podpaloną.


Tom 2 - Osoba Trzecia
10 grudnia 1998