*** (40)
Demon koloru burz zimowych
Rozprysną na moje pola kwietniowe
I białych płatków rozsypał pełną garść
Zimnych wanilią pachnących skarg.
Posypały się na moje włosy zroszone
Rozszeptane już na popiół prawdy
Będą trawić pyłki polnych snów
Otulą powoli chłodem tęsknoty.
Na nic mój spokojny ból
Wszystkie z ziemi zaczerpnięte wstęgi
Utkam w złoty gniewu sznur...
Zbiegnie po nim z sinych chmur
Ten, którego cienie
Już dawno
Rozchwiały mi smutne światło.
Tom 2 - Osoba Trzecia
1 czerwca 1999