*** (49)

W głowie opętany wije się lęk
Bojaźń zaszczuta do kąta
Jeży sierść -
Jednym skokiem dosięga bielma oka.


Różowy zapachów sznur
Spętał usta
I będę milczała dopóty
Nie zgnije na mnie życia pokutny całun...


A gdy już pod bosymi stopami
Poczuję krainę odpuszczonych cierpień
Wrzącą gdzieś pod skorupą westchnień


Rzucę się w ziemi otwarte usta
Otulając językiem błota
Siebie i obłąkane Szczęście.


Tom 2 - Osoba Trzecia
31 sierpnia 1999