*** (39)

W chłodzie bladym wróble
Pozbierały z ziemi zatroskanej
Ostatnie dusz napęczniałe ziarna
Wykiełkuje z nich nadzieja - zielone zboże.


Stworzyłam się z ziarna
Które zapomniano zasiać
Nazwali mnie cudem -
Takim powszednim chlebem.


A będą jeść ten chleb ci -
Co potrafią mgłą przysłonić oczy
W korze drzew westchnąć cicho
Siwe włosy na babie lato rozpleść
I w zadumie jak w kokonie złotym
Przeistoczyć się w kwitnące jabłoni drzewo.


Tom 2 - Osoba Trzecia
31 maja 1999