*** (32)

Mam ogród zaklęty
Jednym, dobrym słowem nocy
Drzewa posępne twarze
Maskuje blada uroda
Rozchwiane zapachów pastele
Plotą cieniutki warkocze
A z kałuż pełnią zakwitłych
Nasze anioły nektar piją...


Mam ogród z cudów upleciony
Spłoszone sekrety rozbrzmiały spokój
Pośród koniczyn smutku małego
Czekasz zaplątany w żagle ptasie... -
Z podszewki chmur strącasz się
W jeziora przepełnione odejścia
Światła zamokłe wynieść odbicie... -


A gdy oko oszronione otwieram
Wracasz na przełaj skrępowany
W rwące się sznury pereł nagich...
Uwalniasz ze mnie dzikie konie
A kropelki miodu kapią na wschodzące księżyce
I rudą rosą budzą szafirowe motyle... -


Nie kocham czasu zza kręgu soli
Wyplata on śpiącego z nie-światła
Ze skrzydła...


Tom 2 - Osoba Trzecia
14 lutego 1999